poniedziałek, 18 listopada 2013

Niedzielne lenistwo i weekendowe zakupy

Kto może leniuchować, to właśnie to w niedzielę robił. Mowa tu oczywiście o Emiludku, który od dłuższego czasu ma już tylko jedną 2-3 godzinną drzemkę dzienną, wczoraj poszalała i spała 2x2h. A w międzyczasie nadzwyczaj spokojnie bawiła się sama, np. liżąc każdy z osobna klocek od Scrablli:

Tunika: Reserved
Rajstopki bezmetkowe
Albo próbując rozbroić wieczko od obiektywu:



Cóż.. rośnie mała rozrabiara.. a matka nie dosypia, nie dojada, nie wyrabia.. po prostu zaczyna mi brakować doby.. no może jakiś 4-5 godzin dziennie, żeby wszystko ogarnąć.
Aczkolwiek udało się wygospodarować trochę czasu na wypad w sobotę "do miasta", na szybkie zakupy i herbatkę u cioci Reni, która ma taaaakiego fajnego kota.. Eh.. pokazałabym kota i zabawy (a raczej tortury) Emki z nim, gdybym nie zapomniała wziąć z laptopa karty pamięci do aparatu :/ Mimo tej małej wpadki odwiedziny uważamy za udane, a i z zakupów jestem zadowolona. Założenie było jedno - 3 ciepłe słowa: szalik, czapka, rękawiczki dla Emiludka. Szalika fajnego nie znalazłam, ale za to reszta łupów wg mnie "daje radę":

Komplet: H&M
2-pak rękawiczek: Cool Club

Oczywiście jestem zaskoczona rozmiarówką.. bo czapka idealnie pasuje a jest na 6-12 m-cy, z kolei rękawiczki w dwupaku 74-86 i są sporo przyduże. Poza tym Emi dostała od cioci Moni i wujka Bartka prezent - czapkę w rozmiarze 48, z opisu wynika że jest na 18 m-cy, a na łepek wchodzi na styk:

Coccodrillo
I jak tu coś dziecku kupić żeby pasowało? Bo raczej nie kierując się rozmiarem...
Tak czy siak.. odzież wierzchnia jest wreszcie w komplecie.. więc zimy już się nie boimy :)

Za to boimy się, tzn. ja się boję o jutrzejsze szczepienie (ostatnie 6w1) wrrr.. jak ja nie lubię przychodni.. lekarzy.. całej służby zdrowia, a przede wszystkim zadawania bólu Emilce.. 
Trzymajcie kciuki żeby gładko poszło..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz