sobota, 12 października 2013

Przyczyna poznana..

W ostatnim poście wspominałam, że Emi się rozregulowała.. - spanie w dzień, marudzenie w nocy.. No i dziś się wydało.. a prawie dosłownie: WYSZŁO SZYDŁO Z WORKA..

no i wylazł.. tzn. przebił się kolejny ząb..


Aż mi słów brakuje.. to dopiero początek przygody z zębami, a ja już mam dość tego marudzenia.. coraz częściej cierpliwość mi się kończy..
Z drugiej strony Emiludek jakoś tak strasznie tego ząbkowania nie przechodzi.. nawet gorączki nie ma, tyle tylko że zachowuje się jakby miała rozdwojenie jaźni..
Cóż.. lepiej późno niż wcale, a wyspać to się jeszcze zdążę, jak nie w tym to w następnym życiu na pewno ;)

2 komentarze:

  1. U was początek, u nas połowa, a ja i tak się pytam kiedy to się skończy.. ??

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to "kiedy?"?! Z mniejszymi czy większymi przerwami - za 20 lat - jeśli zęby mądrości zechcą powychodzić ;)

    OdpowiedzUsuń