wtorek, 1 października 2013

Jutro rozpocznie się 16 miesiąc.. a dziś witamy jesień..


Emiludek rozpoczął ten miesiąc lepszym samopoczuciem - katarek prawie ustąpił, więc wybraliśmy się na podwórko by chwycić kilka promyków słonka.
Jak zwykle od krzaczków malinkowych trzeba było Małą odciągać, bo wcina wszystkie, nawet te które dopiero zdążyły się lekko zaczerwienić - malinki oczywiście, nie krzaczki ;)

Czapka: Reserved
Kurtka: Mamas&Papas
Spodnie: Cherokee
Buty: Coccodrillo
A teraz TAJEMNICA: przyczyna mojego zmęczenia i zapowiedź pewnego prezentu:
Tajemnica przestanie być tajemnicą dopiero za kilka miesięcy.. ale warto czekać :)

4 komentarze:

  1. ja też nie , i jest to intrygujące :D Czekamy - co to za prezent !

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominowałam Cię do LIEBSTER BLOG AWARD. Wszystkie informacje na moim blogu www.maminymokiem.blogspot.com Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to się zdublowałyśmy ;) Ja też postanowiłam Cię nominować.

      Usuń